| Witamy ! |
|---|
|
|






JaGrab3 napisał(a):Siła odśrodkowa też, ale jak jest wyważony nie kopnięty wiatrak to nie ma strachu, wydaje się, że gorzej jest z siłą oporu powietrza, przy dużych obrotach, wygina łopaty, które przez to, że sa plastikowe to w końcu pękną.
Jak poleci ci jedna łopata, to zrobi się niewyważenie i wszystko się rozpierdyknie na boki. Sama taka łopata jak poleci jest w stanie namieszać....






Ja już dwa wiatraki tak rozwaliłem a powodem było...wjechanie do wody. Za mocne wisko i łopatki fruwają po komorze silnika. Znajdowałem je wszędzie, cud, że żadnego węża po drodze nie przecięłyJaGrab3 napisał(a):Siła odśrodkowa też, ale jak jest wyważony nie kopnięty wiatrak to nie ma strachu, wydaje się, że gorzej jest z siłą oporu powietrza, przy dużych obrotach, wygina łopaty, które przez to, że sa plastikowe to w końcu pękną.
Jak poleci ci jedna łopata, to zrobi się niewyważenie i wszystko się rozpierdyknie na boki. Sama taka łopata jak poleci jest w stanie namieszać....
Teraz myślę nad zamianą wiskozy na elektryka z manualnym włącznikiem, bo trzeciego wiatraka nie mogę nigdzie zdobyć 
jrzeuski napisał(a):Ja już dwa wiatraki tak rozwaliłem a powodem było...wjechanie do wody. Za mocne wisko i łopatki fruwają po komorze silnika. Znajdowałem je wszędzie, cud, że żadnego węża po drodze nie przecięłyTeraz myślę nad zamianą wiskozy na elektryka z manualnym włącznikiem, bo trzeciego wiatraka nie mogę nigdzie zdobyć
Ale póki co to kombinując z wiatrakami klimy sfajczyłem komputer silnika i mam pomnik pod domem





jrzeuski napisał(a):Teraz przynajmniej wiem czemu niektóre terenówki mają metalowe wiatraki na wisko. Robią za śrubę w wodzie a te plastikowe od razu strzelają focha






eric napisał(a):Zazwyczaj urywa visco + wiatrak + mocowanie visco
Wiatrak ma się krecić ale nie zawsze w stosunku 1 do 1 do obrotów silnika.
Siła odśrodkowa.. tak to się chyba nazywa





JaGrab3 napisał(a):...plastik się w końcu "ukiwa".... ja tak to widzę...
JaGrab3 napisał(a):Inna sprawa, jak Cię patrol namierzy "iskrą" to im pokaże 200km/h... to jest poważna sprawa - jeszcze Ci frote zabiorą..
http://supernowosci24.pl/radary-falszuj ... j-policji/


JJKILLER napisał(a):To ile tych "ukiwanych" i pourywanych wiatraków już widziałeś?
Pytam bo o tym piszecie a na razie tylko Jacek napisał że w wodzie urwał, no ale woda ma troszkę większą gęstość i opór niż powietrze.




JaGrab3 napisał(a):No to powiedz ile oleju wlałeś.
Ja dolałem tak by zapełnić do wewnętrznego pierścienia po brzegi.....razem z tymi otworami w tarczce.
JaGrab3 napisał(a):JJKILLER napisał(a):To ile tych "ukiwanych" i pourywanych wiatraków już widziałeś?
Pytam bo o tym piszecie a na razie tylko Jacek napisał że w wodzie urwał, no ale woda ma troszkę większą gęstość i opór niż powietrze.
Pytanie jest inne, Ile spiętych na sztywno wiatraków jeździ? Ja nie widziałem urwanego wiatraka, ale będąc szczerym, to wogóle nie widziałem innego wiatraka niż z mojej froty :>.
Sprawa jest taka, że widzę, żę bardzo chcecie obronić tezę o nieszkodliwości spiętego visco, powiem tak, nie jest to rozwiązanie prawidłowe, skoro nie jest stosowane jako rozwiązania docelowe. To jest druciarstwo...
Wiatrak plastikowy, jaki jest we frocie, na pewno nie jest obliczony na tak wysokie obroty, poza tym, takie visco zawsze ma jakieś tam bicie, spięcie na sztywno tego - jest po prostu proszeniem się o kłopot i tyle.
Z resztą ryzyko rozwalenia wiatraka nie jest głównym powodem, dla którego nie powinniśmy tak robić - spinając na sztywno przykładamy stałe obciążenie silnika, zarówno podczas pracy, jak i podczas schodzenia z obrotów (wał jest dohamowywany), zwiększamy spalanie, zmniejszamy płynność jazdy (przez dohamowywanie wału, po co nam przeciwwagi na wale??), stałe obciążenie zmniejsza nam moment obrotowy, żeby zachowac dynamikę jazdy ciągniemy po obrotach, kółko się zamyka...
Mi osobiście doskwiera brak jakiegokolwiek kilowata podczas jazdy, nawet zdarzało mi sie, że do wyprzedzania wyłączałem klime, a co dopiero takie śmigło...
Dodam tylko, że na forum BMW kolesie szacowali, max moc visco przy spięciu na sztywno na 10-20km - w zależności od wielkości wiatraka. NIe wiem czy to może byc prawda, ale nawet jeżeli było by to 5km, to mi tego szkoda.
http://www.wentoprodukt.pl/aktualnosci.php?news=4&wid=2
komu się chce przeliczyć?
Jacek urwał w wodzie, ale to oczywiscie jest tak jak byś kij wsadził w wiatrak - co innego.
ar101 napisał(a):JaGrab3 napisał(a):No to powiedz ile oleju wlałeś.
Ja dolałem tak by zapełnić do wewnętrznego pierścienia po brzegi.....razem z tymi otworami w tarczce.
Olej dostanie ci się od tarczkę tam jest sporo miejsca mi tam weszło 60ml i +20 na samą tarczce. Miało zbyt wysokie obroty wiec odciągnąłem jakiejś 15ml wiec zostało 65ml. Olej o lepkości 3000. nie twierdze uparcie że chodzi jak nówka i zupełnie poprawnie. Jednak zachowuje się dość poprawnie ciągnie na wolnych tyle ile trzeba przedmuchuje chłodnicę z klimy co ważne bo inaczej na postoju nie oddaje ciepła i wzrasta ciśnienie w układzie. Na wysokich obrotach nie hula 4000-6000 obrotów na minutę silnika tylko znacznie wolniej 2500-4200 to i tak dużo i robi spory hałas ale przy takich obrotach samochód jedzie już szybko wiec nie razi tak w uszy.
-- Dodano 25 paź 2013 12:38:01 --JaGrab3 napisał(a):JJKILLER napisał(a):To ile tych "ukiwanych" i pourywanych wiatraków już widziałeś?
Pytam bo o tym piszecie a na razie tylko Jacek napisał że w wodzie urwał, no ale woda ma troszkę większą gęstość i opór niż powietrze.
Pytanie jest inne, Ile spiętych na sztywno wiatraków jeździ? Ja nie widziałem urwanego wiatraka, ale będąc szczerym, to wogóle nie widziałem innego wiatraka niż z mojej froty :>.
Sprawa jest taka, że widzę, żę bardzo chcecie obronić tezę o nieszkodliwości spiętego visco, powiem tak, nie jest to rozwiązanie prawidłowe, skoro nie jest stosowane jako rozwiązania docelowe. To jest druciarstwo...
Wiatrak plastikowy, jaki jest we frocie, na pewno nie jest obliczony na tak wysokie obroty, poza tym, takie visco zawsze ma jakieś tam bicie, spięcie na sztywno tego - jest po prostu proszeniem się o kłopot i tyle.
Z resztą ryzyko rozwalenia wiatraka nie jest głównym powodem, dla którego nie powinniśmy tak robić - spinając na sztywno przykładamy stałe obciążenie silnika, zarówno podczas pracy, jak i podczas schodzenia z obrotów (wał jest dohamowywany), zwiększamy spalanie, zmniejszamy płynność jazdy (przez dohamowywanie wału, po co nam przeciwwagi na wale??), stałe obciążenie zmniejsza nam moment obrotowy, żeby zachowac dynamikę jazdy ciągniemy po obrotach, kółko się zamyka...
Mi osobiście doskwiera brak jakiegokolwiek kilowata podczas jazdy, nawet zdarzało mi sie, że do wyprzedzania wyłączałem klime, a co dopiero takie śmigło...
Dodam tylko, że na forum BMW kolesie szacowali, max moc visco przy spięciu na sztywno na 10-20km - w zależności od wielkości wiatraka. NIe wiem czy to może byc prawda, ale nawet jeżeli było by to 5km, to mi tego szkoda.
http://www.wentoprodukt.pl/aktualnosci.php?news=4&wid=2
komu się chce przeliczyć?
Jacek urwał w wodzie, ale to oczywiscie jest tak jak byś kij wsadził w wiatrak - co innego.
Panowie urwie czy nie urwie jeden hubmi raczej chodzi o to by ludzi, zwierząt nie straszyć ruszając z przejścia czy skrzyżowania.
Teraz inne założenie. Stojąc z zanurzonym nieco przodem w rzecze czy innej "kałuży" gdy łopaty są zalane dodaje gwałtownie gazu celem przeprawienia się przez to środowisko wodne i jaki mam efekt ze sztywnym wiskiem ? Silnik ryje auto jedzie przeprawa wykonana tylko coś zaczęło dziwnie chrobotać pod maską. Otwierasz maskę i pokrzywiły się łopaty wiatraka. Woda stawiała tak duży opór że łopaty poddały się i złamały. Możliwe jest że dostaje też poślizgu na role i pasku ale wtedy to nie wystąpiłoGdyby wisko nie było na sztywno niema problemu po prostu by zwolniło ekstremalnie się zatrzymało po czym ruszyło do pracy.
Po za tym temat to reanimacja wiska a nie wyeliminowanie go

Widziałem coś takiego we Wrongu. Niestety metalowe łopaty złapały chłodnicę i wyryły w niej dziuręar101 napisał(a):Teraz inne założenie. Stojąc z zanurzonym nieco przodem w rzecze czy innej "kałuży" gdy łopaty są zalane dodaje gwałtownie gazy celem przeprawienia się przez to środowisko wodne i jaki mam efekt ze sztywnym wiskiem ? Silnik ryje auto jedzie przeprawa wykonana tylko coś zaczęło dziwnie chrobotać pod maską. Otwierasz maskę i pokrzywiły się łopaty wiatraka.
Ja nie mam wisko na sztywno, ale na zimno kręci się z wyraźnym oporem. Wątpię, żeby woda je zatrzymała, bo ręką bardzo ciężko. Wcześniej miałem takie, co na zimno kręciło się lekko, parę lat z nim jeździłem po wodzie i nic. Ale zaczęło się kręcić lekko też na ciepło a w 2.5 jest nierozbieralne, więc wymieniłem. No i wiatrak się rozleciał w pierwszej wodzieMożliwe jest że dostaje też poślizgu na role i pasku ale wtedy to nie wystąpiłoGdyby wisko nie było na sztywno niema problemu po prostu by zwolniło ekstremalnie się zatrzymało po czym ruszyło do pracy.

skorpion81 napisał(a):dla zainteresowanych udalo mi sie kupic wisko za 150 zl nie tak jak na allegro za 500 zl to jakas paranoja rozbuj w baialy dzien!!!!! udalo mi sie znalezc bardzo duzy szrot z czesciami do aut terenowych chyba najwiekszy na Dolnym Slasku (bardzo duzo frotek typu A i B na czesci ) dla zainteresowanych podaje kontakt najlepiej to wyslac sms-a z pytaniem o czesc bo dodzwonienie sie graniczy z cudem tel. 603304823 firma nazywa sie MAX 59-222 Milkowice


Hmm, a ja od niego brałem tylny most i dostałem dokładnie to, co chciałem. Nie miałem możliwości obejrzenia i obmacania a bardzo mi zależało, żeby szpera była, więc trzeba było polegać na kodzie z tabliczki, ale ogarnął temat. Do samej przesyłki też nie mam żadnych zastrzeżeń. A cena byłamarcin.birulo napisał(a):Zgadzam sie z wypowiedzią kolegi ,,NORBIK''.![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Osobiście nie polecam zakupu części w tej firmie,nie będę się rozpisywał jak kupowałem lampę tylną do swojej Froci.
Bo zaraz będzie że nie na![]()

Powrót do Układ chłodzenia i ogrzewania, klimatyzacja
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość