Ja o to pytałem znajomego diagnostę i potwierdził, że ma być dopłata za przegląd po terminie, ale nie wiadomo kiedy wejdzie. To będzie coś ala opłaty za dodatkowe badanie jakie się robi po poważnych kolizjach czy zmianach konstrukcyjnych. Prawnie to ma wyglądać jak utrata homologacji chyba, ale oczywiście nie będzie żadnych dodatkowych wpisów w dowodzie czy nowych numerów. I póki co nikt nie wie jak zostaną potraktowane osoby, które czekają miesiącami czy latami na naprawę lub odbudowę samochodu z braku środków czy części albo nie mogą nic z nimi zrobić z powodów prawnych (zastawy sądowe, zajęcia komornicze, trwające latami sprawy spadkowe, itp.). Najwyraźniej ustawodawca założył, że jak ktoś ma samochód, to go używa na co dzień. Czyli analogicznie jak z zakazem wyrejestrowania czasowego.
Kodeks drogowy to nie jedyne źródło przepisów odnośnie samochodów. Taka np. ustawa o obronności mówi, że jak masz terenówkę, to masz ją utrzymywać w stanie gotowym do natychmiastowego użycia przez wojsko na wypadek wojny. Czyli państwo każe o nią dbać i zarekwiruje jak będzie mu potrzebna, ale nie daje ani grosza na to utrzymanie a co najwyżej wypłaci śmieszne odszkodowanie, jeśli odda zepsute albo wjedzie nim na minę ppanc i nie będzie co zbierać. A jak przyjdą po samochód a ten nie odpali albo kół nie ma, to zostaniesz zdrajcą i sabotażystą
