przez tiger87 » 18 maja 2014 21:15:41
Witam mam problem z elektryką, auto to Frontera 2.3 Td z 1993r.
Jadąc do pracy zatrzymałem się na śwatłach,a po ruszeniu zaświeciła się kontrolka od ładowania zniknęły kontrolki zgasły zegary wszystkie zabrakło kierunkowskazów i przestały działać lusterka elektryczne.
Z tego co zdążyłem sprawdzić:
Auto zapala ale nie ma ładowania, jak mu podam plus z aku na biało czerwony od wzbudzenia to ładuje w granicach 13,8 14,05
Na alternatorze jest też drugi cienki kabel zielony który idzie do przekaźnika zimnego rozruchu, po wzbudzeniu mam tam koło 7V.
Czytałem po forum podobnych problemów ale nie bardzo się to pokrywa. Jeśli chodzi o ładowanie po wzbudzeniu z aku kontrolka na liczniku od ładowania się świeci ale innych wskaźników brak próbowałem zwiększenia mocy zamiast oryginalnej 3W wstawiłem 5W i lekko się podniosła wskazówka ciśnienia oleju.
No o takich podstawach jak sprawdzenie bezpieczników i zmasowania kabiny i silnika nie wspomnę.
Gdzieś śię doczytałem że problem może tkwić w samym regulatorze napięcia w zegarach ale nie znam tematu do końca. Proszę o pomoc bo skończyły mi się pomysły.
-- Dodano 22 maja 2014 20:13:27 --
Po 5 dniach walki z jakże cudną elektryką Frontery w tym przypadku 2.3 Td znalazłem mankament który przyprawiał mnie o bezsenność. Za niedziałające wskaźniki, kierunkowskazy brak ładowania i elektrycznych lusterek, doszedłem do wniosku że cały czas pali mi się bezpiecznik zabezpieczający plusa od stacyjki do liczników. Wniosek gdzieś jest zwarcie a jak je na szybko znaleść? Troche ryzykowne ale zastąpiłem bezpiecznik kablem 2,5 kwadrat iiiiii jest, Tyle dni w garażu bo plus od podrzewanych spryskiwaczy dotykał do maski,,,,,,,,,,,ehhhh. Teraz tylko pół dnia składania całego kokpitu i w drogę
Normalnie kocham to auto.