Strona 1 z 21

Zimowa jazda frotą - technika, wrażenia, porady...

PostNapisane: 22 gru 2009 19:37:01
przez Wrk
Witam wszystkich fanów Frontery! Tutaj posiadacz Opla Campo.

Korzystając z okazji, że kiedyś przygarnęliście mnie do tego forum,
mam pytanko na temat jazdy z napędem na cztery koła zimą.

Skrótowo: czy napęd 4x4 w naszych autkach nadaje się do
typowego jeżdżenia do pracy zimą? Tzn. regularnie po 100km
dziennie słabo odśnieżonymi kaszubskimi drogami?

Szczegółowo: Campo to mój pierwszy samochód bez ABSu, do tego
opony AT z niższej półki - słowem nie czuję się tej zimy zbyt
pewnie. Wymyśliłem sobie, że moim jedynym atutem w tym
samochodzie jest napęd 4x4 tylko nie do końc wiem, jak
go wykorzystać...

Sporo poczytałem już na tym forum, ale że jestem samochodowym
lamerem to chciałby swoją więdzę poszerzyć...

- czy jazda z załączonym sprzęgłem w kołach (nie wiem jak to
się fachowo nazywa) ale z dzwignią na 2H grozi na dłuższą
metę problemami? Tzn czy mogę tak jeździć całą zimę?

- czy jazda 4x4 na nawierzchni typu "trochę asfaltu, trochę
śniegu" to dobry pomysł na 100m czy 1km czy 100km czy wogóle?

- jaka jest dopuszczalna (rozsądna) prędkość do jazdy z napędem 4H?
Moje autko wpada w dziwne wibracje przy około 50-55km/h - jak
jest mniej lub więcej idzie głośno, ale sprawnie.

- no i głupie pytanie... ale nie wiem... czy do zmiany
dzwigni z 2H na 4H i odwrotnie trzeba się zatrzymać ?

Pozdrawiam i liczę na wyrozumiałość... każdy się kiedyś uczył ;-)

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 19:49:25
przez brum
1. Nic się nie stanie.
2. Nie powinno się jeździć po czarnym, ale można wajchować w czasie jazdy i na czarnym dać na
2H
3. Pewnie krzyżaki na przednim wale lub wał krzywy. Można jechać i 100.
4. Przy manualach jak i automatach nie trzeba się zatrzymywać i w czasie jazdy można
zmieniać, tylko jeśli są automaty to po cofnięciu trzeba się zatrzymać i dopiero załączyć

Ogólnie to o wszystkim już było.

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 20:05:34
przez Wrk
Ogromne dzięki - o to mi chodziło! Jutro jadąc do pracy będę już pewniejszy :D Pozdrawiam!

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 20:28:17
przez ballula
Wrk napisał(a):Jutro jadąc do pracy będę już pewniejszy :D

Nie szalej kolego :wink: mimo że 4x4 jak jest plucha, śnieg lub lód na zakrętach w Campo ( zadek ) paka ucieka :!: Powodzenia :D

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 20:53:08
przez Wrk
Och, myślę, że do szaleństw to mi daleko! (chociaż jak snuję się trzydziestką za kimś jadącym po śniegu, to zastanawiam się czy to on jest dupa, czy ja narwaniec). Po prostu będę pewniejszy, że auto mi się nie rozsypie :D

A co do uciekającego zadka, to już się u was doczytałem - 6 betonowych bloczków na pace i samochodzik idzie jak przyklejony!

Ale dzięki za ostrzeżenia!

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 21:11:15
przez jrzeuski
To może Ciebie widziałem wczoraj w Rębiechowie?

Nie jeździj na 4H po asfalcie, bo ja tak załatwiłem przedni wał (krzyżaki i wieloklin). Wjechałem ze śniegu na posoloną, czarną jezdnię i wajchę przerzuciłem na 2H dopiero jak usłyszałem trzaski pod podłogą. Niestety było już za późno.

Objawem rozwalonego wieloklinu na wale są właśnie wibracje przy pewnych prędkościach. U mnie zaczynały się przy 40km/h i przy 50km/h były już tak silne, że nie szło utrzymać kierownicy a nogi spadały z pedałów. Zajrzyj pod auto, złap ręką wał i potrząśnij nim. Jeżeli ma luz, to poczujesz. Potem obadaj czy to tylko krzyżaki czy również wieloklin (wał możesz rozłożyć na 2 części po wyjęciu z auta).

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 21:43:02
przez Wrk
>To może Ciebie widziałem wczoraj w Rębiechowie?

Całkiem prawdopodobne - przejeżdżam tamtędy w poniedziałek rano i wieczorem. Zresztą Campo w moim odcieniu to chyba jedyne w naszym województwie :-)

>Nie jeździj na 4H po asfalcie, bo ja tak załatwiłem przedni wał (krzyżaki i wieloklin).

Ok, tym razem uczę się na cudzych błędach :D Teraz, jak już wiem, że można zmieniać napęd podczas jazdy, to nie ma problemu.

> Zajrzyj pod auto, złap ręką wał i potrząśnij nim.

Yyyy... napisałem na wstępie, że jestem samochodowym lamerem... :oops: Jaki wał? jaki luz? Jakie krzyżaki? Tam jest ciemno, zimno, brudno i mokro... :wink: Jak już będę miał takie wibracje jak Ty, to pojadę do mechanika i niech on się martwi... Póki co mam tylko małe drżenie...

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 21:55:54
przez jrzeuski
Jakbyś jutro przejeżdżał przez Banino, to zadzwoń do mnie i wpadnij na kanał, to obadamy skąd te wibracje.

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 22:08:03
przez Wrk
WOW! Wielkie dzięki za chęć do pomocy! Niestety jutro calutki dzień praca, potem święta, wyjazd i do końca roku już zleci... Ale w styczniu chętnie się odezwę! Jeszcze raz ogromne dzięki!

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 22:13:46
przez ballula
Wrk napisał(a):Yyyy... napisałem na wstępie, że jestem samochodowym lamerem... :oops: Jaki wał? jaki luz? Jakie krzyżaki? Tam jest ciemno, zimno, brudno i mokro... :wink:

Prosze Cie bo zajadów dostane ze śmiechu :wink: To ja blondynka, wgramoliłam pod autko i musiałam chociaż popatrzeć i pomacać :oops: co tam ma, a Ty tu takie teksty :P :lol:
Wrk napisał(a):Jak już będę miał takie wibracje jak Ty, to pojadę do mechanika i niech on się martwi... Póki co mam tylko małe drżenie...

A walizkę szelestów masz na tego mechaniora :?: :wink:

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 22 gru 2009 22:44:30
przez Wrk
>To ja blondynka, wgramoliłam pod autko i musiałam chociaż popatrzeć i pomacać co tam ma, a Ty tu takie teksty

Hmmm... no gdybym ja podejrzewał, że tutaj kobiety czytują to może bym się aż tak nie uzewnętrzniał... :lol: Ale z drugiej strony, chciałyście równouprawnienia... :lol: :lol:

Z zajęć pozzazawodowych muszę być jeszcze hydraulikiem, elektrykiem, ogrodnikiem, murarzem, malarzem-szpachlarzem, palaczem itp. więc postanowiłem chociaż mechanikiem nie być i dać komuś zarobić :lol:

P.S. Ale że kobieta... tak pod samochód... o panie, do czego to doszło... :roll:

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 23 gru 2009 11:02:32
przez ballula
Wrk napisał(a):Hmmm... no gdybym ja podejrzewał, że tutaj kobiety czytują to może bym się aż tak nie uzewnętrzniał... :lol: Ale z drugiej strony, chciałyście równouprawnienia... :lol: :lol:

Jest nas tu troszkę :P Nie wiedziałeś, że kobiety też jeżdżą frotkami :?: :lol:
Wrk napisał(a):P.S. Ale że kobieta... tak pod samochód... o panie, do czego to doszło... :roll:

Spoko to zwykła babska ciekawość :wink: Jak nie dotknie to nie uwierzy :lol:

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 23 gru 2009 11:44:21
przez madziam
Wrk napisał(a):
P.S. Ale że kobieta... tak pod samochód... o panie, do czego to doszło... :roll:


Ale, że co, że jak kobieta to się ma już na niczym nie znać i dawać robić w bambuko mechasom? :lol:

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 23 gru 2009 16:57:37
przez Wrk
>Ale, że co, że jak kobieta to się ma już na niczym nie znać i dawać robić w bambuko mechasom?

Nie, no luzik... Oczywiście jak już zna się na byciu czułą żoną, namiętną kochanką, przezorną matką, jak już dom liśni czystością a pyszny obiad przygotowany... to wtedy czemu nie - jak kobieta lubi, to niech nawet mechanikiem zostanie :D :D (oj za dużo się ostatnio Korwina naczytałem :D )

Poza tym, to jak tu zaraz jakiś moderator wparuje, to nam się dostanie za gaworzenie poza tematem... :)

Serdecznie pozrawiami wszystkie kobiety na forum! :D

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 23 gru 2009 22:27:11
przez Pawel
ballula napisał(a):(...)
Spoko to zwykła babska ciekawość :wink: Jak nie dotknie to nie uwierzy :lol:

Powaliłaś mnie tym stwierdzeniem i zabrzmiało ono niesamowicie intrygująco... :wink: :mrgreen:

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 24 gru 2009 16:02:45
przez ballula
Pawel - Amor napisał(a):
ballula napisał(a):(...)
Spoko to zwykła babska ciekawość :wink: Jak nie dotknie to nie uwierzy :lol:

Powaliłaś mnie tym stwierdzeniem i zabrzmiało ono niesamowicie intrygująco... :wink: :mrgreen:

Oj no przecież nie napisze , że tatuś zawsze mi powtarzał , że miałam być chłopakiem ale nie wyszło :roll: :oops:

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 27 gru 2009 12:42:01
przez Teigrek
ballula napisał(a):
Nie szalej kolego :wink: mimo że 4x4 jak jest plucha, śnieg lub lód na zakrętach w Campo ( zadek ) paka ucieka :!: Powodzenia :D

Przy 4x4 nie ucieka, no chyba że się hamuje w zakręcie, ale w tedy to nie ma znaczenia czy napęd jest na wszystkie koła czy tylko na tył, ale jak się idzie stałą prędkością lub przyspiesza to campo jest wyraźnie podsterowny i łatwiej zrobić coś takiego http://www.youtube.com/watch?v=n_HqykX36dA niż wylecieć zadkiem. Natomiast jak po tym samym zaśnieżonym zakręcie jedzie się na 2H wtedy owszem wystpuje wspaniała :) nadsterowność i można powywijać zadkiem :wink:
Też mam trochę zjechanny wieloklin na przednim wale (przez poprzedniego właściciela z NRD) i przy ok 60km/h czuć i słychać lekkie wibracje, ale wał zazębia się na tyle głęboko że jeszcze go nie wymieniam.

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 27 gru 2009 13:28:49
przez szymon.ha
Jakoś ja to jestem wstanie na 4x4 na śniegu tyłem zarzucić, oczywiście to nie tak syzbko jak na 2h, ale na 4h też zdarza sie że bokiem obróci, na codzień to częsciej przód mi ucieka.

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 27 gru 2009 13:52:53
przez Teigrek
szymon.ha chodziło mi o ogólną tendencję :) że przy 4H to raczej przód wychodzi niż tył. Przynajmniej ostatnio jak był głęboki kopny śnieg sporo jeźdzłem po nieodśnieżanych polnych drogach i na 4H ani razu zad mi nie wyszedł, za to przód nie chętnie słuchał kierownicy, przed niektórymi zakrętami nawet przełączałem na 2H żeby nadrzucić tyłem i zmieścić się w łuku. Ale przy odpowiedniej prędkości i śliskoći to oczywiście i tyłem potrafi zarzucić, z resztą na lodzie to w każdą stronę można wylecieć :wink:

Re: 4H zimą - pytania początkującego

PostNapisane: 08 sty 2010 14:32:38
przez kondi
szymon.ha napisał(a):Jakoś ja to jestem wstanie na 4x4 na śniegu tyłem zarzucić, oczywiście to nie tak syzbko jak na 2h, ale na 4h też zdarza sie że bokiem obróci, na codzień to częsciej przód mi ucieka.


mi też przód odmawia posłuszeństwa częściej niż tył.... na stacji mamy takie rondko co trzeba je obiechać i zawsze sobie tam boczkiem latam .. a ostatnio jakoś chęci nie miałem i ... sie frota nie zmieściła bo ja skręciłem a ona prosto .... i co wtedy zrobić???? tył jak sie ślizga jest nadziejeja kontry a przód jak nie chce skręcić?????