Lady_Killer napisał(a):...na zdjęciu: "Zrób sobie loda...sam"
To jest piękne! Ach, gdybym miał dociekać - co oznacza te 100 gram
Ulubioną moją zabawą, jak wjeżdżam do Warszawki, jest postój w Ikei w Jankach i prośba o loda, skierowana do panienek przy kasach wyjściowych.
One odpowiadają niezmiennie, że loda
zrobi ( tak to określają, nie inaczej) mi automat.
Ja na to, "a czy Pani nie może?". I takie tam.
Dziewczyny purpurowieją, zielenieją, bledną (to mógłby być temat do pracy doktorskiej -np. " kolor pysia w zależności od seksualności i poziomu asertywności"),
ja się dobrze bawię, nie wiem, jak One, ale zwykle po takich spotkaniach nabieram siły do przebrnięcia przez miasto.
BALKANDRIVER