Dziwna sprawa 2.2 TDI Frotka Sport

Dziwna sprawa 2.2 TDI Frotka Sport

Postprzez XII » 22 mar 2020 13:54:12

Witam,
Na wstępie zaznaczę, że przeglądałem forum w poszukiwaniu podobnego efektu co u mnie i niektóre wątki są podobne ale nie do końca.
Co ważne... na ten moment nie byłem u żadnego diagnosty, sam niczego nie sprawdzałem, nie ruszałem.

Opis problemu:

Autko odpala od strzała, czy zimny czy gorący nie ma z tym najmniejszego problemu ale... i tu zaczynają się schody...
Sytuacja dosłownie z dziś, z przed chwili... Auto zimne, po nocy, wsiadam odpalam bez problemu, pojechałem ok 14km, zjechałem w polną drogę, zgasiłem przy tej drodze... wyszedłem sobie na spacerek (obejrzeć śmieci które ktoś wykiprował... :baran: ), pochodziłem sobie tak z 15 minut w końcu stwierdziłem, że zimo ;) i trzeba jednak do domu więc wsiadłem odpaliłem, wycofuje, nawracam, chcę do przodu jechać, a nagle silnik zgasł - jakieś 15sek od odpalenia...od razu kręcę nim by go ponownie odpalić z 5-7sek i nic.., czekam, myśląc co może być przyczyną tak z 1 minutę i znowu próba odpalenia, odpalił od strzałą bez zająknięcia, więc jedynka i jadę, ujechałem z 10m i znowu zdechł... cofam kluczyk i od razu próbuję znowu go odpalić, kręcę i nic jak poprzednio... więc znowu czekam około 2m tym razem bo w między czasie otworzyłem maskę by zobaczyć czy może coś tam nie widać, wsiadam próbuję odpalić i znowu od pierwszego strzałą złapał więc jadę, ujechałem kolejne 10m i znowu zgasł i jak poprzednio próbuję go od razu odpalić i bez rezultatu. Zadzwoniłem do brata by po mnie przyjechał mnie ściągnąć, czekam 15 minut nie robiąc z autem nic, bez próby go odpalania, czekam na brata jak przyjedzie... no ale pomyślałem, że go odpalę i nie będę jechał ani go gasił jak sam nie zgaśnie i o dziwo po udanej próbie odpalenia sam nie zgasł, więc czekałem na niego na odpalonym. Chodzi dobre 5 minut jego jeszcze nie ma więc dzwonię gdzie jest, okazało się, że jest jakieś 2km ode mnie.. powiedziałem mu, że odpaliłem i chodzi więc może spróbuję jechać sam do domu a on będzie w razie co asekuracją jakby zgasł to wtedy go zholujemy. No i tak zrobiliśmy, auto do samego domu samo nie zgasło on jechał za mną w razie co. Wjechałem do garażu zgasiłem, gadamy z bratem na ten temat trwa to chwilkę z 5 minut po wyłączeniu auta próbuje go odpalić, odpalił bez problemu, pochodził z 1 minutę wyłączyłem go sam.. Po chwili znowu go odpalam od strzała bez problemu.. ale tym razem znowu sam zgasł. Zaraz po samoczynnym zgaśnięciu nie da się odpalić ale po około 1 minucie czekania znowu odpalił bez problemu i tak kilka razy zrobiłem w celach demonstracyjnych, dobrze, że już w garażu.

Wcześniej, jakieś 2,3 miesiące temu miałem taką sytuację, że podczas jazdy powyżej 2,5k obrotów na silniku przerywał (tj. gasł) ale nie było sytuacji by zgasł całkiem bym musiał stanąć. Na wolnych obrotach nie gasł w ogóle, a już na pewno nie tak jak to opisałem powyżej.

Mam kilka pytań i próśb do znawców tematu.
Czy w zbiorniku jest jakaś pompka wstępnego podawania paliwa?
Czy to możliwe, że to ta pompka w zbiorniku robi taki problem?
Jak dostać się do tej pompki, trzeba opuszczać zbiornik? Bo pod siedzeniem nie ma dekla do baku...
Którzy przekaźnik odpowiedzialny jest za podtrzymanie zapłonu?

Jeśli miałby ktoś pomysł o co może chodzić bardzo proszę o pomoc.
Niestety mechanik w dzisiejszych czasach raczej odpada, będzie ciężko na pewno by ktoś zdecydował się na serwis. Więc muszę poradzić sobie z tym problemem samemu, jakoś.

Pozdrawiam.

-- 23 mar 2020 10:40:36 --

Znalazłem inny trop w necie... mianowicie ludzie piszą, że podobne objawy (a niby jest to najczęstsza przyczyna w tych silnikach) daje uszkodzony czujnik położenia wału... jest to możliwe? Zamawiać, wymieniać?
XII
Starszy Zaglądacz
Starszy Zaglądacz
 
Posty: 80
Dołączył(a): 11 lut 2011 23:18:26
Województwo: Mazowieckie
Samochód: Frontera B 2.2DTI Sport 1998-2004

Re: Dziwna sprawa 2.2 TDI Frotka Sport

Postprzez kriston » 23 mar 2020 21:31:23

Gdy u mnie padł czujnik położenia wału,to auto nie gasło tylko wchodziło w tryb awaryjny i nie chciał przyspieszać. Działo się tak po kilku minutach pracy silnika,czyli po nagrzaniu czujnika położenia ale auto nie gasło..
Zakręt bez poślizgu,to zakręt stracony!!!
Była Vitara 1,6 8v 1999 lift 4' BFG MT KM2 235/75/15 hi-lift,blokada LSD
Suzuki DR-Z 400
Suzuki Ignis 4
Mitsubishi Pajero (mota się)
Honda cr-v jest
Frontera 2.2DTL Sport Lift,MT, blokada LSD (Mota się)
Avatar użytkownika
kriston
Bywalec
Bywalec
 
Posty: 135
Obrazki: 3
Dołączył(a): 28 sty 2018 17:33:45
Lokalizacja: Roztocze
Pochwały: 2
Województwo: Lubelskie
Samochód: Frontera B 2.2DTI Sport 1998-2004

Re: Dziwna sprawa 2.2 TDI Frotka Sport

Postprzez jrzeuski » 27 mar 2020 10:46:53

Nie masz pompki w baku. Może to być faktycznie czujnik położenia wału a może też być zapchany lub nieszczelny układ paliwowy. Żeby to wykluczyć podłącz popmpę i powrót do bańki z ropą i wtedy sprawdź czy dalej są takie problemy. Jeśli nic to nie zmieni, to coś w elektryce szwankuje.
No mud, no fun
Frota A Long 3.0V6, simex 33", zawias +3", buda +2", drążki kierownicze HD + amortyzator skrętu, mosty 4.56 (przedni od B spięty na stałe z kołami, tył z LSD), self-made snorkel i zderzaki stalowe, winch
Vectra B kombi 2.5V6 170KM
Vectra B kombi 2.0 16V - będzie WrakRace edition :twisted:

Wyprzedaż części po ciemnozielonej Sport A 2.0 92r., czarnej A Long 2.2 97r. i Omedze B 3.0 MV6 oraz silniku VM 2.5TDS :arrow: SMS/PW/email/czat.
Avatar użytkownika
jrzeuski
Admin
Admin
 
Posty: 12056
Obrazki: 69
Dołączył(a): 18 mar 2008 10:25:22
Lokalizacja: Banino
Pochwały: 77
Województwo: Pomorskie
Samochód: Frontera A 2.5TDS Long 1996-1998

Re: Dziwna sprawa 2.2 TDI Frotka Sport

Postprzez XII » 11 kwi 2020 10:01:27

Dzięki za odpowiedź.
Poprawiło się (ale nie do końca bo już raz mi zdechł podczas jazdy pod górkę; po 1,5 tygodniu od umycia) po umyciu silnika od strony kolektora ssącego wraz z wtyczkami od czujnika w kolektorze oraz wtyczki czujnika położenia wału. Okazało się, że odkręciła mi się ostatnia od kabiny śrubka przy kolektorze ssącym i olej wyciekający spod kolektora (dziwne, że tam jest olej, może się nie znam ale dziwne dlatego bo silnik nie bierze oleju, dolewać od wymiany do wymiany nie muszę) upaćkał cały tył silnika wraz z kablami i wtyczkami od w/w czujników. Dorwałem śrubkę, przykręciłem i już olej nie wychodzi i przez 1,5 tygodnia było ok... wczoraj zdechł jadąc pod górkę (zaczął ni z gruch ni z pietruchy przerzucać i zdechł całkiem; przed tym stał około 30 minut przodem w dół) oczywiście odczekałem minutę i odpalił od strzała i już problemu później nie było.

Z tym baniaczkiem za pompą to dobry pomysł ale będzie ciężko to zweryfikować w garażu bo nie jest powiedziane, że uda mi się trafić w moment problemu. Po umyciu wydaje się, że problem występuje rzadziej...

Jeszcze jedną rzeczą którą muszę zrobić to umyć silnik z przodu tam gdzie pompa paliwa bo tam też mi się sączy olej chyba spod kolektora (wszystkie śrubki przy kolektorze dokręciłem) do tego w tych okolicach śmierdzi ropą, a na pompie mokro od oleju z ropą. Wydaje mi się, że wcześniej tego nie było.... no ja mechanikiem nie jestem, żaden nie chce mi pomóc więc jestem lekko w d....e


Zdrów!
Wesołych Świąt! (w miarę możliwości koledzy, bo wiadomo co mamy)

-- 11 cze 2020 14:43:23 --

Witam,
Jestem po naprawie w autoryzowanym serwisie Bosch'a...
W pompie wymienili oba zawory, elektronikę na nową (nie była ponoć regenerowana tylko wymieniona na nową), uszczelnienia, zrobili kalibrację.
Wymienili uszczelnienia wtryskiwaczy na moje życzenie bo przy jednym wtrysku się pocił, wymienili wężyki przelewu oraz filtr paliwa (co jest podstawą gwarancji na pompę) oraz uszczelkę pod deklem zaworowym bo też się pociła, od pompy odkręcili oryginalny przewód do odpowietrzania pompy, taki z wentylem (nie wiem dlaczego, może im też się zapowietrzał i myśleli, że przez to więc odkręcili i zaślepili).
Auto po odbiorze z warsztatu chodzi zupełnie inaczej niż przed naprawą, mianowicie odczuwalne jest to, że przypływ mocy przy wdepnięciu gazu zaczyna się teraz znacznie wyżej niż wcześniej ponadto obroty na luzie są bardziej podkręcone. Podczas jazdy po za tym, że turbo później (przy ok. 2000ob/min) reaguje jest ok. Wcześniej zrywa miał niemalże od 1200ob/min (ale może to z powodu uszkodzonego zaworka regulacji konta wtrysku bo przy tym puszczał kopcia ;)). Frotka po regeneracji pompy przestała tak kopcić i wszystko było by ok gdyby nie to, że po 36h postoju totalnie zapowietrzona. No ręce mi opadły jak chciałem ją odpalić a tu lipa, a podczas kręcenia czasami łapała na pojedyncze gary.. Paliwo zeszło najprawdopodobniej nawet z przewodu zasilającego pompę... Jutro będę dzwonił do warsztatu by złożyć zeznania ale nie powiem, że jestem szczęśliwy bo mało to wszystko nie kosztowało... oby to była jakaś błaha sprawa.. może coś przy filtrze paliwa albo przy wężykach przelewowych, może pęknięty plastikowy rozgałęźnik przy przelewie którymś... albo wadliwy przewód przelewowy mimo, że nowy. Jak myślicie Panowie? Jest szansa, że coś w pompie zawalili?

Jeszcze jedno mnie zastanawia ... wcześniej jak było zimno tak poniżej 10st.C a autko zimne i jak odpaliłem to obroty były na poziomie 900, a jak złapał temperaturę to spadały na może 750, jak było ciepło np. w lato to od razu po odpaleniu obroty były na poziomie 750... Teraz po remoncie tej pompy czy zimny czy ciepły w na zewnątrz ciepło po odpaleniu te same obroty w okolicach 850-900, ciekawe co będzie jak będzie zimno... Niby obroty na jałowym da się regulować za pomocą komputera - taką dostałem informację od mechanika.

Jakby ktoś miał jakieś sugestie to bardzo proszę.

Pozdrawiam.

-- 11 cze 2020 19:27:52 --

Mam pytanko... Do czego służy zaznaczone na fotce pompy ucho?
Bo jak dawałem auto do naprawy pompy to ucho było a po naprawie ucho jest ułamane...
Ciekawe czy przypadkiem nie wsadzili mi innej pompy... mechanik niby mówił, że to jest zregenerowana moja... ale moja miała ucho :/
Załączniki
1zz.jpg
XII
Starszy Zaglądacz
Starszy Zaglądacz
 
Posty: 80
Dołączył(a): 11 lut 2011 23:18:26
Województwo: Mazowieckie
Samochód: Frontera B 2.2DTI Sport 1998-2004

Re: Dziwna sprawa 2.2 TDI Frotka Sport

Postprzez Semir » 11 cze 2020 20:35:28

To musisz się dowiedzieć.
Może wsadzili jakieś gówno i już.
EKIPA ŚLĄSKA
Obrazek

Nie sprzedam będę robił.
Avatar użytkownika
Semir
Alchemik
 
Posty: 4200
Obrazki: 0
Dołączył(a): 08 kwi 2011 11:38:11
Pochwały: 17
Województwo: Śląskie
Samochód: Frontera B 3.2 V6 Long 1998-2004


Powrót do 2.2 DTI



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość