pafka napisał(a):JJKILLER napisał(a):Scena z "JOB - czyli ostatnia szara komórka"
Jak nie oglądałeś, obowiązkowo nadrób straty
Nie oglądałem - nadrobię. Jak sobie tą scenę wyobrażam, to przychodzi mi na myśl taki Monthy Pyton ...
Ten film to jeden, wielki Monty Python. To coś jakby kilkadziesiąt dowcipów zebranych do całości, dołożona fabuła i nakręcone w formie filmu.
"Darek, otwórz"
Dlatego teściowa nie lubi ze mną chodzić na zakupy do Stonki, yyy, tfu, Biedronki













