Tereny nad wodą, czy to las czy łąka to często jest trudny teren, bo podłoże jest torfowe. A to draństwo na mokro jest bardzo klejące, żaden ATek z tym nie wygra. Krótko mówiąc wjedziesz, zakleisz bieżnik i nie wyjedziesz. Pomyśl nad wyciągarką jak nie chcesz spędzać na tych rybach dużo więcej czasu niż planowałeś

Z tym, że na łące często trudno znaleźć drzewo, o które można się zapiąć, więc kotwicę wypadałoby mieć do kompletu. A póki co polecam pieszy rekonesans czy jest dostatecznie twardo zanim się tam zapuścisz na kołach. Każda łąka jest zdradliwa, więc lepiej nie wjeżdżaj tam, gdzie brak śladów po innych samochodach. Pieszo przejdziesz a pod samochodem się grunt zapadnie, koła zabuksują i zerwą trawę a pod nią już sam torf. Dalej już wiesz co. Łąka po deszczu to już gotowy przepis na kłopoty. Albo super zabawę, zależy co kto lubi

Na łąkach często są rowy odwadniające, płytkie i niewidoczne w trawie, ale jak koło tam wpadnie to może być ciężko wyjechać. Jak wpadnie cała oś to często koniec dalszej jazdy

Może być też tak, że bez problemu dojedziesz nad wodę, ale rozpada się, grunt rozmięknie i już nie wrócisz o własnych siłach. Podjazdy staną się zbyt śliskie, zsuniesz się do rowu czy na drzewo i tak już zostaniesz

Tirfor jest wówczas niezłą opcją, jeśli brak wyciągarki a po traktor daleko. Natomiast wszelakie polne szutry, z kałużami czy bez, z reguły są bezpieczne dla opon AT. Oczywiście o ile koleiny nie są przesadnie głębokie

Generalnie na AT należy trzymać się utwardzonych bądź piaszczystych szutrów. Gliniaste i torfowe nieutwardzone drogi staną się problematyczne dla AT, gdy pojawią się kałuże. Sukcesowi bardzo wtedy pomoże prześwit, czyli rozmiar kół i lift zawieszenia.