Wyjąłem wczoraj półosie, bo już lało się z mostu do kół niemożebnie i postanowiłem spróbować coś temu zaradzić.
Na lewej półosi mam "fabrykę": łożysko, uszczelniacz i pierścień zabezpieczający. Pytanie: czy ten uszczelniacz da się wymienić? Na logikę to musi być to możliwe, bo skoro pierścień jest osadzany na zimno/gorąco, to uszczelniacz by tej operacji nie przetrzymał. Ale jak go wyjąć i jakie ma wymiary? Na razie go oczyściłem (również pod kołnierzem) a styk z tym żelastwem, które się przykręca do mostu uszczelniłem silikonem. Może pomoże.
Na prawej półosi mam zmotę: łożysko 6308RSC3 i pierścień dystansowy. Żadnego uszczelniacza. Zresztą taki oryginalny nie miałby gdzie wejść chyba, że ten dystans byłby inaczej wyprofilowany. Zapodałem silikon na styk łożyska i żelastwa od mocowania do mostu. Uszczelnienie łożyska wyglądało na całe.
Pytanie: jak się zdejmuje tę osłonę tarczy hamulcowej? U mnie już zostały jej tylko resztki, bo ruda była bardzo głodna. Wygląda mi na to, że trzyma się na tych 4 śrubach, którymi się mocuje półoś do mostu, ale jak się im przyjrzałem to są chyba szpilki. Takie same jak do koła?

Nie bardzo też widzę jak wybić łożysko. Po zdjęciu pierścienia raczej samo nie wypadnie a od zewnątrz dostępu nie ma przez ten dekiel od hamulców. Czy u Was też półoś się lekko telepie na tym łożysku? Po włożeniu do mostu i skręceniu całości półoś już nie ma takiej możliwości, bo trzyma ją koło koronowe i łożysko.
Próbowałem też sobie wyobrazić jak to wszystko w środku wygląda po złożeniu i niewiele kapuję. W moście jest półkoliste wgłębienie i w nie trafia pierścień zabezpieczający, który oczywiście jest walcem, więc o jakiejś szczelności nie ma mowy. Dalej most się rozszerza i tu chyba trafia kołnierz uszczelniacza (a w mojej zmocie pierścień dystansowy). Tylko, że tam chyba jest jeszcze jakiś luz. Najlepiej dopasowany jest ten element ze śrubami, który ma ścięty rant. Wystarczy w tym miejscu na most nałożyć niewielką ilość silikonu, żeby po skręceniu go wycisnęło i uszczelniło.
PS. Jeśli komuś by to się przydało, to policzyłem frezy na półosiach: 32