Wyciągnąłem z auta elektrozaworki, podłączyłem je pod 12v, słychać, że reagują tyknięciem przy włączaniu i wyłączaniu ale żaden ani nie zasysa powietrza ani nie dmucha... Chyba, że robię coś nie tak, ale tu dużej filozofii nie ma.
Zgodnie z opisem poniżej, bez zasilania jest przepływ między A-C, a B jest zamknięte. Natomiast przy zasilaniu 12v C jest zamknięte, ale i A-B także, nie ma przepływu. Możliwe, że to jest przyczyną, choć tak jak pisałem, czasem napęd uruchamiał się od ręki i po kilka razy bez problemu, a czasem wcale. Czyżby one były takie kapryśne i działały tak jak im się podoba?
-- Dodano So 08 mar 2014 13:32:11 --
Wyszło na to, że tylko niebieski zaworek ma powyższe objawy (czyli przy zasilaniu 12v nie ma przepływu między A-B), szary działa dobrze.
Ale poza tym, że zmieniają się przepływy między króćcami, zaworki nie powinny wytwarzać same jakiegoś ciśnienia?
I tak poza konkursem, czy można normalnie jeździć autem bez tych zaworków, z rozłączonymi przewodami podciśnienia?